Dobra muzyka potrafi nastroić Cię na wiele sposobów. Umie wyciszyć gdy przez głowę przelatuje Ci tabun przestraszonych myśli. Umie stworzyć atmosferę intymności zarezerwowaną wyłącznie dla Ciebie, albo dla kogoś jeszcze. Umie pobudzić, a następnie ukoić zmysły. Czyni to wszystko tymi samymi dźwiękami, które snują się po skórze niczym palce stęsknionego mężczyny. Czujesz ten dreszcz? Bo dobra muzyka umie pobudzić w nas fantazję…
Muzyka w oczekiwaniu na spełnienie marzeń… Póżny wieczór lub ciepła letnia noc kiedy księżyc wypełnia pokój swoimi matowymi błyskami przenikając przez oczka firanki. A może zapalona świeczka? Kilka świeczek i ciepły żółty płomień. W powietrzu zapach jaśminu, cynamonu, czekolady… Lub po prostu lepki niczym miód zapach lata i roztętnionych chwilą ciał. Nigdzie skóra kobiety nie wygląda tak doskonale nierealnie jak w takiej sytuacji. Aksamitny połysk wyłaniającego się spod koszulki ramienia, rozkoszna miękkość policzka, kuszące kształty biodra i świecące w ciemności oczy. Widzisz co one mówią.
Taki moment kiedy dziecinna kołdra staje tysiąc razy wspanialsza niż atłasowa pościel, a wymęczona koszulka do spania okazuje się być dla Niego seksowniejsza od najpiękniejszej bielizny. W powietrzu czuć podwójne tętno, ale one zestrajają się szybko ze sobą, przyspieszając i zwalniając w tych samych momentach. Widać niewiele, mówią więc palce i usta. Ramiona wokół talii, ręce błądzące gdzieś w ramionach i wargi szukające radości w zagłębieniu nadgarstka, w zakamarkach szyi, koło ucha… Gdy spotkają się wszystkie razem następują krótkie eksplozje namiętności i świat znika. Wraca gdzieś w okolicach ud, a może w górnej części kręgosłupa. Jakoś tak ciepło…
A dalej? Palce pieszczące krągłości piersi. Może? Oddanie się sobie? Niekoniecznie. Ważne są intencje, nie działania. Ważne to co w oczach, a nie to co w ciałach… manifestacjach zwykłych pragnień. Seks? Muskanie ust bywa ważniejsze niż pieszczoty innych warg. Dwa słowa wyszeptane do ucha w chwili ciszy, cudowniejsze od długiej ekstazy. Cichy sen w Jego ramionach lepszy od długich wspólnych akrobacji. Zresztą przecież można wszystko… Tak tylko jak sobie wyśnisz. Czasami nie trzeba nic, czasami wszystko na raz.
Wzrok mówi wszystko, słowa nie są ważne. Czasami jeden gest wystarczy na to, aby przez cały dzień nosić radość. Żeby mieć cierpliwość na miesiące, a czasem lata oczekiwania. Warto się tych gestów uczyć wciąż na nowo. I tylko zapach Jej ciała unoszący się w zaduchu porannej pościeli to coś dla mężczyzny czego on nie umie opisać…
Dobra muzyka stymuluje dobre myśli.

3 uwag
RSS dla komentarzy tego wpisu
23 Marzec 2009 @ 15:20
magnetyzm
Podoba mi się pierwszy akapit, może dlatego, że lubię pisać pod wpływem muzyki i jej się oddawać. A to wszystko co zostało napisane o zbliżeniu, równie dobrze można by odnieść do muzyki
Piękne.
What Your Soul sings swego czasu zapanowała nade mną, nadal jest to moja ulubiona piosenka z albumu 100th Window. Wielu miłych chwil życzę muzyczno-sensualnych;)
23 Marzec 2009 @ 15:42
Yennfri
i po co mam coś mówić, Ty wiesz… Męska koszulka/koszula na kobiecie jest czymś niesmowicie seksownym, pociągającym, a jednocześnie uroczym. Uwielbiam ten utwór, po prostu ubóstwiam, działa na mnie niesamowicie. Ten tekst to… Nie, nie powiem, bo popadniesz w samozachwyt. Fioletowość i czerwień myśli.
24 Marzec 2009 @ 0:22
AnSa
..niesamowicie napisany post..czytając Cie czuje się każde słowo i niemal widzi to o czym piszesz.. nie wyobrażam sobie istnienia bez muzyki..muzyka potrafi Nas wprawić w błogość zniewalającego zachwytu..rozkoszując się wpadamy w boski trans i ..to jest cudowne, nieziemskie, niepowtarzalene.. pozdrawiam z uśmiechem..;)