Jesteśmy prawdopodobnie ostatnim pokoleniem, które zmuszone będzie się zestarzeć w tradycyjny sposób.  Będziemy patrzeć jak nasze ciała marnieją, a nasze umysły tracą swoją dojrzałą jędrność. Być może u progu śmierci będziemy mogli się zdecydować jak wybrać się na tamten świat z godnością. Nie będzie już demencji, rak pozostanie smutnym wspomnieniem.  Postęp odbierze nam wszystko, być może nawet starczą brzydotę.

Jesteśmy prawdopodobnie ostatnim pokoleniem zdeterminowanym przez przypadkowość wyglądu. Kanony piękna pozostaną, ale nasze dzieci wszystkie będą wyglądać jak anioły. Ta technologia będzie im dana, a brzydota nie pozostanie kwestią losową, ale wyborem estetycznym. Tak jak irokez, tatuaże i kolczyki. Być może dożyjemy czasów gdzie nasze wnuki zaczną wybierać sobie płeć, tak jak my wybieramy dziś płaszcze i rękawiczki.

Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które będzie pamiętać świat bez internetu. Może nasze dzieci założą sobie na mózgi wszczepki, które posłużą im niczym podręczne laptopy nam dziś. Być może nasze wnuki manifestować się będą w kolejnej wersji internetu gdzie wirtualna rzeczywistość mieszać się będzie z realną. I być może nasze prawnuki nie będą już musiały umierać.

Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo ostatnie 10 lat przewróciło nasze życie do góry nogami. Nie widzimy tego, bo właśnie dopiero dorośliśmy. Internet -> Youtube -> Nasza Klasa -> Facebook i Ziemia zbliżyła się do nas po milionkroć. Grzebiemy w nieprzebranych skarbach wiedzy nie mając nawet świadomości tego. A postęp pędzi niewyobrażalnie szybko, im szybsi jesteśmy my, tym szybszy nasz rozwój. Nasze dzieci będą znały tylko taki świat. Inny świat, w którym ukształtowały się nasze charaktery pozostanie nam w głowach. Do końca życia bowiem stać będziemy w rozkroku między XX, a XXI wiekiem.

I kiedy przyjdzie starość, część z nas pojmie nowe czasy na tyle, aby stać się ich częścią, a część zamknie się na szalone technologie pozbawiające nas tak bardzo ludzkiego elementu życia… przypadku. I będziemy cierpieć jako zapóźnieni, jako skansen i będziemy naszymi dziadkami, którzy nie kumają sensu internetu, ale będzie nam 100x razy gorzej. Bo jesteśmy ostatnimi dziećmi chaosu, a świat zbyt szybko się porządkuje. Czy zrozumiemy, że nasz wnuk raz będzie się nazywał Wojtuś a raz Karina? Czy pojmiemy, że z chmury nanobotów jak z mgły powstawać będą domy? Czy zaakceptujemy, że nasze dzieci będą szły do inżyniera genetycznego, programować wygląd naszego nienarodzonego wnuka?

To wszystko w zasięgu naszej ręki. Te technologie już powstają. Za 15-20-30 lat. My tego dożyjemy. Zobaczymy jak umiera nasz prosty świat i będziemy ostatnimi, którzy przeżyli prawdziwe życie, bo dla naszych potomków to będzie LPG – Life Playing Game. Gest woli, a nie ślepy los. Czy zrozumiemy?

A kiedy staniemy się niemal bogami, to czy nadal będziemy ludźmi? Czy jesteśmy ostatni?

“I niebiosa osiągnięli,
Ale “nie” bogu nie powiedzieli .
Boga nie było.

Więc czarne niebo milion razy przekłuli ,
Ale i nad nim boga nie było.

Tylko piekło,
Labirynty
I diabły.”

Morowe – Tylko Piekło, Labirynty i Diabły